Wojna USA-Iran
To zamienia się w groteskę
Tym bardziej że nie do końca wiadomo, o co w niej w ogóle chodzi. Że Ajatollahowie są na bakier z postępem, tego się można było spodziewać. Ale że jeszcze bardziej na bakier z postępem (w tym z doświadczeniami płynącymi z konfliktu na Ukrainie) będzie dowództwo US Navy, to już nie było takie oczywiste. Skostniałe struktury nie nadążają za oczywistościami, widocznymi nawet dla laików. Tak upadały imperia - przez niewydolność biurokratyczną i hierarchiczną.
To było przepowiedziane przez autorów SF ponad pół wieku temu. W dłuższej perspektywie przewagę powietrzną na niezbyt dużym obszarze będą zdobywały chmary dronów, potem dronów autonomicznych, coraz mniejszych i tak licznych, że nie da się ich zwalczać obecnymi metodami. Po nich przyjdą nanoboty, a po nich nanoboty samoreplikujące się. Ale na tym etapie to już nie będzie nas dotyczyło jako gatunku.
Czytaliście „Niezwyciężonego”?

